czwartek, 15 listopada 2012

Mentalnie staję się obywatelem każdego większego miasta w Polsce. To takie irytujące.

wtorek, 13 listopada 2012

"Lepiej być spektakularnie złym, niż przeciętnie dobrym" Conrad. 

Za oknem szaro, w ustach szaro, a między ludźmi wije się, niczym wąż dusząca atmosfera. Myśli są skrywane, albo sprzedawane na prawo i lewo, niekoniecznie do właściwego adresata. Najgorsze jest jednak to, że nie wiesz, jak powinieneś stawiać kroki. Nikt także Ci tego nie ułatwia. Emanowanie złości, to wydaje się hołdować ideom, które pochłaniają Twoje dzienne zadania spisywane na kawałku papieru. Cel uświęca środki. Chciałabym życzyć Ci powodzenia. Nie potrafię. Nie radzę sobie z uczuciem smutku. 

W Krakowie zimno. 

sobota, 3 listopada 2012


Wczoraj natknęłam się na rozczarowanie. Od razu pomyślałam o Myszach i ludziach Steinbecka. Udaje ci się schwytać małą mysz, niewielkiego króliczka. Chowasz go przed światem w zakamarkach swojej kieszeni, a jego miękkie futerko zachowujesz wyłącznie dla siebie. Jesteś egoistą. Mysz umiera. Następnie umiera kolejna i kolejna, kolejna i kolejna. A ty nadal nie widzisz w tym nic złego.
Czasami każdy z nas jest bezmyślnym Lennie'm.
Chwyciłam coś, co pomogło mi dostrzec szereg możliwości, które mogłyby mnie ukształtować w jakikolwiek sposób. Może nawet uczynić lepszym człowiekiem. I ani przez moment, przez myśl nie przeszło mi, że EWENTUALNIE mogłabym się tym z kimkolwiek podzielić. W ten oto sposób wylądowaliśmy mój drogi Panie w punkcie wyjścia. Może raczej wejścia.

Coś mi się stało, teraz nie ma już wątpliwości. Przyszło jakby choroba, nie jak zwykła pewność i nie jak coś oczywistego. Umieściło się podstępnie, po trochu; poczułem się nieco dziwnie, nieco skrępowany, i to wszystko. Potem, już we mnie, przycupnęło, bez ruchu, i mogłem sobie tłumaczyć, że nic mi nie jest, po prostu fałszywy alarm. Ale teraz to znowu postępuje.

- Mdłości